> Strona główna > Artykuły > Watykan > Masakra w Langwedocji
Artykuły
Semper invicta

8023 - WyświetleńTajne Szyfry Biblii
4276 - WyświetleńDogmaty – Przedmowa
Masakra w Langwedocji
Data 11/12/2010 16:17  Autor Magdalena Struska  Kliknięć 6469  Język Polish
Nad Lwią zatoką w kierunku psłn-zachodnim, począwszy od Marsylii rozciąga się stara prowincja Langwedocji.  

Masakra w Langwedocji


Nad Lwią zatoką w kierunku płn-zach, począwszy od Marsylii rozciąga się stara prowincja Langwedocji. 

Langwedocja w XIIIw. mimo, że stanowiła część Francji, to jednak politycznie była niezależnym regionem-księstwem, którego kultura, język ,różne instytucje więcej miały wspólnych cech z Hiszpanią - królestwami: Aragonii, Kastylii i Leonu niż z samą Francją.
Księstwem tym rządziły szlacheckie rody, z których najwiekszą rolę odgrywali hrabiowie Tuluzy oraz potężny dom Trencavelów.
W granicach Księstwa rozkwitała kultura o najwyższym stopniu rozwoju w całym ówczesnym chrześcijańskim świecie z wyjątkiem Cesarstwa Bizantyjskiego, które to ówczesna Langwedocja przypominała pod bardzo wieloma względami.
Obszar ten był bardzo prężny gospodarczo, bogaty i handlowo stabilny.
W przeciwieństwie do reszty Europy wielkim szacunkiem cieszyła się tu nauka.
W Księstwie działało szereg uczelni, w których nauczano literatury, sławiono poezję, matematyki, dyscyplin umysłowych, języków klasycznych- studiowano arabski, grecki, hebrajski, kwitła filozofia.
W Narbonne i Lunel powstały szkoły nauczające starodawnej ezoterycznej tradycji żydowskiej- Kabały.
Większość tutejszej arystokracji była wszechstronnie wykształcona, a przede wszystkim umiała pisać i czytać, podczas gdy większość arystokratów pozostałej części Europy nie potrafiła nawet się podpisać.
Langwedocja w owym czasie osiągnęła tak wysoki rozwój kulturalny jakiego Europa nie ujrzała ponownie, aż do okresu Renesansu i w odróżnieniu od fanatycznej Europy obowiązywała tu cywilizowana zasada: tolerancji religijnej, gdzie także rozwija się herezja średniowiecznego chrześcijaństwa.



Doktryna Katarów


Katarzy ( gr .Katharis - czysty ) byli ludźmi bardzo uduchowionymi wierzyli że duch był czysty, a świat fizyczny został skalany.
Katarzy wyznawali doktrynę o reinkarnacji i uznawali żeński pierwiastek w religii.
W katarskich zborach byli kaznodzieje i nauczyciele obojga płci zwano ich parfait – czyli doskonali.
W praktyce Katarzy głosili kazania bez zezwolenia wyświęcania księży, bez bogato dekorowanych kościołów jak w Kościele katolickim zazwyczaj byli prostymi nonkonformistami. Swe obrzędy Kościół nabożeństwa odprawiali zazwyczaj na łonie natury, praktykowali także medytację.
Prowadzili życie pełne wyjątkowej pobożności i prostoty, stosowali regulację urodzeń oraz surowo przestrzegali zakazu stosunków homoseksualnych.
Byli wegetarianami, z dozwoleniem spożywania ryb.

Odrzucali Kościół katolicki odmawiając racji bytu wszelkim hierarchiom kościelnym oraz wyświeconym pośrednikom między człowiekiem a Bogiem.
W miejsce „wiary” pojmowanej z „drugiej ręki „ wprowadzili indywidualne , poznanie i przeżycie o charakterze mistyczno – religijnym jako doświadczenie osobiste.
Takie doświadczenie nosiło nazwę z gr. gnosis - co oznaczało poznanie.
Gnosis dla Katarów było wartością nadrzędną, eliminującą pośredników na drodze do poznania Boga.
Katarzy byli dualistami, wierzyli nie w jednego Boga lecz w dwóch – jeden z nich był to bóg miłości- w bezcielesnej formie, źródłem czystego ducha nie skalanym materią.
Uważali, że cały świat materialny pochodzi od boga złego- boga zbuntowanego.
Odrzucali sakramenty takie jak chrzest i komunie św.
Rzym – Roma opływający w bogactwa i zbytki był dla Katarów ucieleśnieniem panowania –boga zła na ziemi.


Katarzy zagrożeniem dla Kościoła katolickiego ?



Ich gnostyczna doktryna i przekonania pozostały nieortodoksyjne w porównaniu z poglądami Rzymu.
W tym regionie Kościół rzymski nie cieszył się autorytetem, który wynikał między innymi z powodu upadku moralnego kleru.
Katarami w większości byli ludzie, którzy znaleźli ucieczkę od ortodoksyjnego katolicyzmu- surowości pokut, bezpodstawnych dogmatów, ciągłych przejawów dominacji Kościoła rzymskiego oraz wytchnienie od nie mających końca dziesięcin.
Kataryzm nie tylko opanował tereny Langwedocjii ale i większość sąsiednich prowincji w tak dużym stopniu, że zaczął wypierać katolicyzm.
W mniemaniu najwyższych władz kościelnych cała Langwedocja „zarażona była herezją albigeńską”

Z tego powodu w roku 1145 do Langwedocjii wysłano świętego Bernarda, który miał głosić kazania przeciwko heretykom.
Gdy już przybył na miejsce okazało się, że bardziej niż herezja przeraził św. Bernarda upadek moralny jego własnego Kościoła.
Heretycy, zaś wywarli na nim bardzo korzystne wrażenie co dobitnie wyraził w swoich słowach:
„ Żadne kazania nie są bardziej chrześcijańskie niż ich -stwierdził-a ich obyczaje są czyste”.



Czego obawiał się Papież?
Dlaczego dokonano tych wszystkich zniszczeń i spustoszeń?






  Lecz strach Papieża przed Katarami wynikał zupełnie z czego innego bowiem powiadano o nich że są strażnikami wielkiego świętego Skarbu związanego ze starożytną i fantastyczną wiedzą.
To właśnie w Langwedocji w VIIIw powstało żydowskie Królestwo Septymanii i tam kultywowana była stara tradycja Łazarza (Szymona Gorliwego) zarówno Katarzy podobnie też i templariusze wykazywali niezwykłą tolerancję wobec kultur islamskiej i żydowskiej.
Przestrzegali też zasady równości płci i szczególnie za to prześladowała ich papieska inkwizycja.( Formalnie utworzona w 1233)r.
Spoglądającc w przeszłość kult Katarski był najmniej groźny spośród innych sekt Europy.
  A mimo tego papież skierował swe armie na ten lud pod pretekstem św, misji by dokonać czystek.
Papieski edykt unicestwiający miał głębszy wydźwięk odniósł się bowiem nie tylko do Katarów również do osób ich wspierających oraz zwykłych ludzi, którzy zamieszkiwali te tereny.

Kościół znalazł wreszcie pretekst 14.01.1208.roku zamordowano w Langwedocji jednego z papieskich legatów (prawdopodobnie zabójcy nie mieli nic wspólnego z Katrami).

W roku 1208 papież Innocenty III upomniał mieszkańców Langwedocji, że ich zachowanie nie jest chrześcijańskie
Rok później pod władzą Szymona de Montfort papieska armia licząca 30 000 żołnierzy wkroczyła na tereny Langwedocji.

Papież ogłosił Krucjatę

Mimo, iż szaty papieskiego wojska zdobił czerwony krzyż ich celem było zniszczyć ascetyczną sektę Katarów (tzw. czystych) ; który według Króla Francji Filipa II i jego poplecznika papieża byli heretykami.
W tej świętej „czystce” wspomagał papieża fanatyk z Hiszpanii Dominik Guzman, którego tak dalece przepełniła nienawiść i wściekłość do herezji, że w roku 1216 założył zakon zwany dominikańskim. A ci z kolei w roku 1233 stworzyli niechlubną instytucję zwaną „Świętą Inkwizycją”.
W roku 1218 podczas oblężenia Tuluzy zginął Szymon de Monfort nadzorujący militarne działania z ramienia Papieża.

Masakra pochłonęła dziesiątki tysięcy ofiar i trwała ponad 35 lat.
Ludobójstwo z polecenia Papieża dotknęło nie tylko samych Katarów ale wielu ludzi ich wspomagających lub choćby zamieszkujących tereny Langwedocji.
Nakazano cofnąć wszelką pomoc i poparcie dla Żydów, których również wymordowano.

Do roku 1243 najeźdcy zdobyli niemal wszystkie twierdze i punkty oporu, wybito ludność miast i wiosek, w samym tylko miasteczku Beziers cyt” wycięto w pień co najmniej 15 tysięcy mężczyzn, kobiet i DZIECI. Wiele osób wymordowano w sanktuarium Kościoła”.

Fanatyzm i okrucieństwo Watykanu zilustrują przytoczone wówczas słowa wysłannika papieża Innocentego III
Cyt.: …pewien oficer zapytał wysłannika papieża jak odróżnić heretyków od wyznawców prawdziwej wiary ,usłyszał –Zabijcie wszystkich Bóg rozpozna swoich – „


Masakra w Langwedocji zwana również Krucjatą przeciwko Albigensom- ponoć od pobliskiego miasta Albi.
Albi to odmiana staro-europejskiego słowa ylbi (elf żenski).
Należy tutaj wspomnieć ,że Katarzy nazywali mesjańską sangreal – Albi gens – co oznaczało „Ród Elfów”.

Krucjata była tym okrutniejsza, że do niej nawoływał sam papież, nagrodą za udział w niej był odpust zupełny, miejsce w raju, oraz wszystkie łupy jakie udało się zabrać.



Kulminacyjny punkt Rzezi w Langwedocji dopełnił się w twierdzy Montsegur gdy w roku 1244 ponad 200 zakładników przywiązano do stosów i spalono żywcem. Wszystko to papieska armia czyniła na rozkaz Papieża, który uważał, że czyni w imię Boga.

Samo zdobycie cytadeli zajęło najeźdźcom 10 miesięcy.
Oblegających było ponad 10 000 tys, usiłowali oni otoczyć górę i odciąć obrońców od pomocy i zamorzyć głodem.
Jednak udawało się wspomagającym Montegur dostarczać zaopatrzenie na ich przetrwanie i obronę twierdzy.

Na trzy miesiące przed upadkiem Montegur w miesiącu styczniu 1244 roku udało się uciec z niej dwom „:Doskonałym”- według relacji wiarygodnych świadków zabrali oni ze sobą główną część majątku Katarów w postaci –monet, srebra i złota.
Skarby najpierw przetransportowano do górskiej pieczary, a nastepnie do jakiegoś Zamku warownego, po czym zaginął po nich ślad…..

W dniu 1 Marca 1244 roku skapitulowała Twierdza Montsegur.
W tym czasie obrońcy liczyli około 400 osób- w tym około150-200 „Doskonałych” resztę stanowili giermkowie, rycerze, żołnierze oraz ich rodziny.
Najeźdźcy przedłożyli im zadziwiająco łagodne warunki kapitulacji-zgodę na opuszczenie twierdzy z całym dobytkiem, lekką pokutę, darowanie dotychczasowych zbrodni.
Był to nadzwyczaj wyrafinowany i podstępny plan Watykan bowiem podejrzewał (z legend, ze słyszenia),że w Twierdzy ukryto coś ważnego, co by zatrzęsło podwalinami Kościoła Rzymskiego.

Aby rozważyć warunki obrońcy cytadeli zażądali dwutygodniowego rozejmu z zaprzestaniem działań wojennych na co napastnicy wyrazili zgodę, natomiast w zamian za to obrońcy dobrowolnie zaproponowali zakładników. Uzgodniono również, że jakakolwiek próba ucieczki z fortecy zakończy się straceniem zakładników.


W dniu 15 marca 1244 roku wygasł rozejm.
Następnego dnia o świcie ponad dwustu „Doskonałych” zostało brutalnie wywleczonych z Twierdzy.
Żaden z nich nie wyparł się swej wiary.
Wzniesiono jeden stos u podnóża góry i spalono żywcem wszystkich razem.
Pozostali uwięzieni w murach Montsegur musieli na to patrzeć.
Pomimo, tak ogromnego ryzyka załodze obrońców udało się ukryć w fortecy „Czterech Doskonałych”, którzy w nocy z 16 na 17 marca 1244 roku w towarzystwie przewodnika dokonali ucieczki.
Zeszli zachodnią pionową ścianą, zawieszeni na linach opuszczając się na każdym z uskoków ponad 100 metrów.

Pytanie: Co chcieli osiągnąć tak ryzykowną i śmiałą ucieczką? Która stanowiła wielkie zagrożenie dla życia pozostałej w twierdzy załogi i zakładników.


Podanie  głosi,że czterej uciekinierzy z Twierdzy Montegur zabrali ze sobą „niezwykły” skarb Katarów.
Nie mogło to być złoto ani kosztowności bo zostały one wyniesione trzy miesiące wcześniej.
 
 
 
 

 
Wskazówka; na jeden dzień przed wygaśnięciem rozejmu dnia 14 marca 1244 roku w Montsegur odbyło się jakieś święto.

Pytanie: Czy ów skarb wyniesiony w nocy z 16-17 był niezbędny dla święta w dniu 14 marca? I dlaczego nie wyniesiono go wcześniej?

Czy był to dowód na to że Jezus przeżył ukrzyżowanie?
Czy jakaś relikwia bądź manuskrypty ?
 W każdym bądź razie było to coś tak bardzo ważnego, co zmieniło by całkowicie punkt widzenia ludzi i zniszczyło by podwaliny Rzymskiego Kościoła Katolickiego.


Punkt Zapalny


Wiarygodne źródła donoszą, że Katarzy mieli związki ze szczególną starożytną wiedzą i że przechowywali niewyczerpalny skarb, który sięgał dalej niż korzenie chrześcijaństwa doprowadził Rzym do jednego wniosku:

Tablice Świadectwa, Arka ,rękopisy jerozolimskie, albo dowód na to, że Jezus przeżył ukrzyżowanie, że Maria Magdalena była matką dzieci Jezusa, a ród desposynii nie wyginął i żyje - muszą być ukryte w Langwedocji.


Cyt. „To wystarczyło do zniszczenia fundamentalnych koncepcji ortodoksyjnego Kościoła rzymskiego.
 Zdesperowany i fanatyczny reżim widział tylko jedno rozwiązanie -padły więc słowa :


"ZABIĆ ICH WSZYSTKICH! „  




Zebrała i opracowała na podstawie źródeł {bibliografia poniżej}.
Zbiorów własnych i źródeł internetowych [zdj.] Magdalena Struska.
© Magdalena Struska Powyższy tekst jest tekstem autorskim.
Kopiowanie, rozpowszechnianie tylko za zgodą autora tekstu.



cytaty zaciagniete z bloodline of the holy grail - wyd.amber oraz the Holy Blood and the HolyGrail wyd.książka i Wiedza