> Strona główna > Artykuły > Watykan > JAK SMOK PRZERODZIL SIE W BESTYJE A CESARZ W BISKUPA
Artykuły
Semper invicta

8023 - WyświetleńTajne Szyfry Biblii
4276 - WyświetleńDogmaty – Przedmowa
JAK SMOK PRZERODZIL SIE W BESTYJE A CESARZ W BISKUPA
Data 30/01/2015 18:52  Autor Andrzej_Struski   Kliknięć 810  Język Global
 

 


JAK SMOK PRZERODZIŁ SIĘ W BESTYJĘ A CESARZ W BISKUPA

Za czasów Konstantyna Wielkiego w Rzymie rozegrała się szatańska manipulacja w postaci utworzenia bluźnierczego Kościoła Rzymsko-Katolickiego.
Kościół ten niewiele miał wspólnego z życiem i działaniem Jezusa, motorem działania nowej religii była władza i majątek.

B.G.
XIII. 2. - A ta bestyja, którąm widział, podobna była rysiowi, a nogi jej jako niedźwiedzie, a gęba jej jako gęba lwia; i dał jej smok moc swoję i stolicę swoję, i moc wielką.

Zwrot; - „A ta bestyja, którąm widział, „ odnosi nas do pierwszego wersetu, który mówił o siedmiogłowej bestyji, jest jego naturalną kontekstową kontynuacją. W tych słowach Św. Jan z Patmos przywołuje temat bestyji w celu uzupełnienia informacji dotyczących kapłanów chrześcijańskich, których rozpoznał, pod symbolem siedmiogłowej bestyji. Do uprzednio przedstawionych informacji o klerze katolickim, który w jego wizji z nieba jawił się mu, jako siedmiogłowa bestja a Watykan, jako Wszetecznica i Kardynałowie, jako Niewiasta-Stolica Apostolska, w tym wersecie dodaje kolejne cechy kleru.

W słowach; - „podobna była rysiowi, „ jest zaszyfrowana informacja, która mówi, że kler katolicki dysponuje cechami Rysia. Jest to zwierzę znane z przebiegłości i były przypadki, że Ryś potrafił wymanewrować polującego na niego człowieka. Historia przedstawia wiele sytuacji, w których kapłani chrześcijańscy popisywali się przebiegłością.

Kolejny zwrot; - „a nogi jej, jako niedźwiedzie, „ ukazuje następną szczególną cechę charakteru bestyji – kapłanów chrześcijańskich. W odniesieniu do tej cechy, chrześcijaństwo w trakcie ewangelizacji nowych terenów, krajów i narodów, z reguły nigdy nie pozwalało się wyrzucić. Na nowo zdobytych terenach, misjonarze i kapłani stawali tak mocno, jak Niedźwiedź na swoich potężnych nogach.

W tych słowach; - „a gęba jej, jako gęba lwia” Bóg ukazuje kolejną szczególną cechę kleru katolickiego. Znaną cechą charakterystyczną Lwa jest jego ryk, głos, przed którym drżą najodważniejsze serca. Nie inaczej bywa a najczęściej bywało w przeszłości, że przed obliczem księdza katolickiego wygrażającego z Ambony, niejedne serca drżały.

W tym określeniu Bóg przedstawia jedną z rzeczy, które kościół katolicki otrzymał od Cesarza Konstantyna Wielkiego; - „i stolicę swoję, „, czyli Watykan wraz ze wspólną władzą religijną. Za życia cesarza (mordercy i gwałciciela społecznego) władzę nad Kościołem pełnił Konstantyn i Biskupi uzależnieni od Jego łask.

W słowach; - „i dał jej smok moc swoję” jest zaszyfrowana informacja, która mówi o realnych możliwościach i sposobie pełnienia władzy w Watykanie. Tyrania, morderstwa i gwałty społeczne, były sposobem Cesarza Konstantyna na skuteczne pełnienie władzy w cesarstwie. Taki sposób, udzielił sią władzom kościelnym w Watykanie a po jego śmierci, przerósł samego mistrza mordu i gwałtu społecznego. Kilkanaście stuleci Papieże i Biskupi z powodzeniem stosowali metody Konstantyna. Mordercze metody władzy, zapewniały im skuteczność w działaniu i moc w podległych Papieżowi państwach.

Ostatnie określenie; - „i moc wielką” ujawnia sprawę, jak Biskupi mając już stolicę, po śmierci Cesarza ograbili cesarstwo z połowy majątku Państwa włoskiego, ówczesnego cesarstwa, fałszerstwem na testamencie. Do tego fałszerstwa przyznał się Watykan dopiero 1000 lat później, ale majątek pozostał przy Watykanie, Państwo włoskie nie otrzymało nic. Ta wielka moc objawiła się w postaci majątku i dyspozycji w stosunku do ludności zamieszkującej tereny cesarstwa. Na tych terenach morderczy i bluźnierczy katolicyzm, był religią państwową, całkowicie dominując nad człowiekiem. To była wielka moc nad ludźmi.

P.S. Powyższy tekst, przedstawiam, jako człowiek, który ma do tego pełne prawo otrzymane do Boga i czynię Jego wolę. Jestem tu na Ziemi w charakterze przedstawiciela Boga i dysponuję odpowiednim prawem i wiedzą do reprezentowania Jego potrzeb. Każde słowo, które napisałem i gdziekolwiek napiszę w sprawach Boga, jestem w stanie uzasadnić w odniesieniu do potrzeb Boga i Jego Woli.


© Struski Andrzej de Merowing
A.D.27.12.2014.

Wszelkie Prawa Zastrzeżone. Kopiowanie, rozpowszechnianie tylko za zgodą autora tekstu oraz podaniem linku do orginalnej strony autorów.